W edukacji gramy do jednej bramki. Szacunek nie wymaga zgody

Nowy rok szkolny, nowe trudności, wyzwania, możliwości i się zaczęło…

Coraz częściej podważamy wzajemnie swoje kompetencje.

Rodzice dyskredytują wiedzę i umiejętności nauczycieli, przekonani, że lepiej wiedzą, jak powinien pracować i uczyć. My, nauczyciele, również nie pozostajemy bez winy. Czasami oceniamy sposób wychowywania dziecka, choć nie znamy całego kontekstu jego życia ani sytuacji rodzinnej.

Nauczyciele krytykują innych nauczycieli. Szkoły nie zawsze pochlebnie wypowiadają się o pracy poradni, nie znając do końca jej możliwości, ograniczeń i specyfiki diagnozowania dziecka. Poradnie również nie zawsze wiedzą, jak wygląda codzienność ucznia w klasie, wśród rówieśników, wymagań i szkolnych obowiązków.

I właściwie po co nam ta wzajemna krytyka?

Każdy widzi dziecko z innej perspektywy. Rodzic zna je z domu. Nauczyciel obserwuje je podczas nauki i w grupie. Specjalista dostrzega trudności, mechanizmy i potrzeby, których inni mogą nie zauważyć. Żadna z tych perspektyw nie jest kompletna, ale każda może wnieść coś ważnego.

Zamiast udowadniać sobie, kto wie więcej i kto ma rację, przyjrzyjmy się własnej pracy. Zastanówmy się, co możemy zrobić tu i teraz. Jak możemy wesprzeć dziecko, jego rodziców oraz innych specjalistów. I jakiego wsparcia sami potrzebujemy.

Nie musimy się lubić. Nie musimy zgadzać się we wszystkim. Możemy mieć inne doświadczenia, poglądy i pomysły na rozwiązanie problemu. Szacunek nie wymaga jednak pełnej zgody. Wymaga gotowości do słuchania, zadawania pytań i przyjęcia, że ktoś może widzieć coś, czego my nie dostrzegamy.

W edukacji naprawdę gramy do jednej bramki. Po drugiej stronie nie stoi rodzic, nauczyciel ani poradnia. Jest tam wyzwanie, z którym wspólnie próbujemy sobie poradzić.

A w centrum tego wszystkiego jest dziecko. To właśnie ono najbardziej potrzebuje, żebyśmy przestali ze sobą walczyć i zaczęli ze sobą rozmawiać.

Obserwując media społecznościowe, coraz częściej widzę, że na jedno pytanie zadane przez nauczyciela, specjalistę czy rodzica pojawia się kilkanaście różnych, często zupełnie niespójnych odpowiedzi. Każdy jest przekonany, że to właśnie on ma rację. Nawet wtedy, gdy przepisy prawa oświatowego wskazują inaczej.

Z czego to wynika? Oczywiście interpretacja ma swoje prawa, ale nie każda interpretacja jest zgodna ze stanem faktycznym. Przekonanie, że mamy rację, nie zawsze oznacza, że rzeczywiście ją mamy.

Czasami warto sprawdzić źródło i przyjąć zweryfikowaną informację przekazaną przez inną osobę. Można również powiedzieć: „Nie wiedziałam”, „Sprawdzę to” albo „Masz rację, przepisy mówią inaczej”. To żadna ujma. To oznaka odpowiedzialności, szacunku i gotowości do współpracy.

Bo grać do jednej bramki to także umieć słuchać innych i czasem skorygować własne przekonania.

POLCAMY NASZĄ TECZKĘ Z KOMPLEKSOWYMI MATERIAŁAMI, 

POMOCAMI I KARTAMI NA ZAJĘCIA TUTAJ

Edukacja obywatelska

Potrzebujesz wsparcia? Zabacz tutaj!

Edukacja międzykulturowaWczesne wspomaganie rozwoju

Kompetencje cyfrowe nauczycieli


SZKOLENIE Z TECZKĄ KUPISZ TUTAJ

Szkolenia z materiałami
Szkolenia kadry pedagogicznej


NIEZBEDNIK WYCHOWAWCY DO KUPIENIA TUTAJ

Nowe trudności wyzwania
Możliwości się zaczęło
Coraz częściej podważamy
Rodzice dyskredytują wiedzę
Umiejętności nauczycieli przekonani
Ograniczeń specyfiki diagnozowania
Winy czasami oceniamy
Sposób wychowywania dziecka
Całego kontekstu jego
Rodzinnej nauczyciele krytykują
Innych nauczycieli szkoły

SZKOLENIA DLA RAD PEDAGOGICZNYCH – AKREDYTOWANY OŚRODEK

DOSKONALENIA NAUCZYCIELI TUTAJ

Słuchają robią co
Wypowiadają się pracy