Niepubliczny Ośrodek Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli Zyta Czechowska specjalni.pl

Te dzieci też czekają. O uczestnikach zajęć rewalidacyjno-wychowawczych
Czasem, gdy mówimy o edukacji, myślimy o klasach pełnych uczniów, o podręcznikach, sprawdzianach i dzwonkach na lekcje. Myślimy o przyszłości – o maturze, o studiach, o zawodach, które kiedyś wybiorą nasi uczniowie. Ale jest też inna grupa dzieci i młodzieży. Takich, których nie nazwiemy uczniami w klasycznym znaczeniu. To uczestnicy zajęć rewalidacyjno-wychowawczych – dzieci z głęboką niepełnosprawnością intelektualną, często z wieloma współtowarzyszącymi schorzeniami i sprzężonymi niepełnosprawnościami.
One również mają obowiązek szkolny. Mają prawo do edukacji – choć nie w formie znanej większości z nas. Nie realizują podstawy programowej, nie uczą się literatury, matematyki czy geografii. Ich „lekcje” to codzienna walka o najmniejszy gest, o kontakt wzrokiem, o ruch ręką, o pojedynczy dźwięk, który stanie się początkiem komunikacji. To programy szyte na miarę – dopasowane do możliwości i potrzeb konkretnego dziecka, mające rozwijać funkcje poznawcze, komunikacyjne, emocjonalne, motoryczne i samoobsługowe.
Zajęcia, które znaczą więcej, niż myślimy
Zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze odbywają się w niewielkich grupach – najczęściej dwu-, trzy- lub czteroosobowych – albo indywidualnie. Są prowadzone w spokojnym rytmie, z ogromnym wsparciem specjalistów. To nie jest „terapia cudów”. Nikt nie obiecuje, że po miesiącu dziecko zacznie chodzić czy mówić. Ale każda, nawet najmniejsza poprawa w komforcie życia – lepsze napięcie mięśniowe, próba samodzielnego jedzenia, uśmiech jako reakcja na głos mamy – jest tutaj wielkim sukcesem.
Co ważne, te zajęcia są nie tylko dla dzieci. One są też – a może przede wszystkim – dla rodziców. Dla mam i ojców, którzy 24 godziny na dobę opiekują się dzieckiem, często od lat rezygnując z własnej pracy zawodowej, pasji, spotkań z przyjaciółmi. To dla nich czas wytchnienia, chwila, gdy mogą wypić ciepłą herbatę, zrobić zakupy, pobyć z drugim dzieckiem. Czas, w którym czują, że ktoś inny troszczy się o ich syna czy córkę – choćby przez te kilkadziesiąt minut w tygodniu.
„Po co tym dzieciom szkoła?” – najtrudniejsze pytania
Bywa, że słyszymy pełne niezrozumienia pytania: „Po co im to wszystko? Po co te zajęcia, skoro i tak nic się nie zmieni?” „Szkoda czasu i pieniędzy na takie zajęcie, bo i tak te dzieci się niczego nie nauczą”
Trudno opisać, jak bolą takie słowa. Bo łatwo oceniać, gdy nasze dzieci są zdrowe. Łatwo mówić, gdy nie musimy codziennie zmagać się z chorobą, niepełnosprawnością, cierpieniem własnego dziecka.
Każde dziecko – niezależnie od stopnia niepełnosprawności – zasługuje na uwagę, troskę i godne życie. Te zajęcia nie są „fanaberią systemu”, ale wyrazem szacunku dla człowieczeństwa. Uczą nas, że rozwój to nie zawsze spektakularny skok w przód. Czasem to drobny gest – wyciągnięta ręka, uśmiech, spojrzenie – który dla rodzica znaczy więcej niż najlepsza szkolna ocena.
Rodziny, które potrzebują wsparcia – nie ocen
Rodzice dzieci z głęboką niepełnosprawnością często słyszą opinie, że mają łatwiej, bo ich dzieci „nic nie rozumieją” albo „nie potrzebują tylu obowiązków szkolnych”. Prawda jest inna – ich codzienność jest niewyobrażalnie trudna. To lata rehabilitacji, pobytów w szpitalach, czuwania nocami przy dziecku, walka o każdy sprzęt, każdą godzinę wsparcia. To życie, w którym plan dnia wyznacza rytm karmienia, podawania leków, ćwiczeń i wizyt lekarskich.
W tym wszystkim zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze stają się czymś więcej niż terapią. To znak dla rodziców, że ich dziecko jest ważne – że nie zostało zapomniane, że ma swoje miejsce w systemie edukacji i w sercach nauczycieli. To także moment, w którym mogą choć na chwilę odetchnąć i poczuć, że nie są sami.
Zrozumieć, zanim ocenisz
Zanim ktoś powie: „Po co im te zajęcia?”, warto spróbować wyobrazić sobie jeden dzień z życia takiej rodziny. Wstać w nocy kilka razy, żeby przewinąć i nakarmić dziecko. Codziennie zmagać się z bólem, ograniczeniami, lekarstwami. Nigdy nie usłyszeć „mamo” albo „tato”, a mimo to kochać całym sercem. Marzyć nie o wybitnych osiągnięciach, ale o tym, żeby dziecko kiedyś samodzielnie wzięło łyżkę do ręki albo spojrzało w oczy.
Te dzieci i ich rodziny nie oczekują litości. Oczekują zrozumienia, wsparcia i szacunku. Bo każde życie – niezależnie od stopnia sprawności – ma wartość.
I jeszcze jedno, zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze to nie te same zajęcia co zajęcia rewalidacyjne, które organizowane są dla wszystkich uczniów, którzy posiadają orzeczenie o niepełnosprawności.
O pracy z uczniami z głęboką niepełnosprawnością intelektualną przeczytasz TUTAJ
Polecamy także nasze kompleksowe teczki

Polecamy naszą nowość

Pomocne materiały w pracy z uczniami ze SPE
Jeżeli prowadzisz zajęcia w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej, skorzystaj z kompleksowego wsparcia w postaci:
- programu zajęć,
- przykładowych wpisów do dziennika,
- przykładowych ćwiczeń,
- oceny efektywności,
- gotowych zadań.

Jeżeli prowadzisz zajęcia rewalidacyjne skorzystaj z kompleksowego wsparcia w postaci:
- programu zajęć,
- przykładowych wpisów do dziennika,
- przykładowych ćwiczeń,
- oceny efektywności,
- gotowych zadań.

W ofercie mamy również teczki pedagoga specjalnego, zawierające niezbędną dokumentację do edycji oraz wskazówki, materiały i porady.


Dla nauczycieli współorganizujących kształcenie niezbędna dokumentację wraz z materiałami do pracy zawiera TECZKA NAUCZYCIELA WSPÓŁORGANIZUJĄCE.

Od wielu lat jesteśmy ekspertkami do spraw awansu zawodowego, swoją praktyczną wiedzę wykorzystałyśmy w publikacjach będących kompleksowym wsparciem dla nauczycieli na ścieżce awansu zawodowego. Zawierają one niezbędne informacje wraz z dokumentacją do edycji.

OFERTA SZKOLEŃ RAD PEDAGOGICZNYCH ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ





Szkolenia wraz z materiałami dla nauczycieli znajdziesz TUTAJ

NASZE MATERIAŁY
PRACA Z UCZNIAMI ZE SPE
AWANS ZAWODOWY
POMOC PSYCHOLOGICZNO – PEDAGOGICZNA
ŚWIETLICA SZKOLNA
PEDAGOG SPECJALNY
NAUCZYCIEL WSPÓŁORGANIZUJĄCY
NOWE TECHNOLOGIE I SZTUCZNA INTELIGENCJA






