A egzaminy?Nie nauczymy dziecka latać, wypychając je ze skały

GRAFIKA: LISA AISATO

Patrzę na tę grafikę i myślę o uczniach, którzy każdego dnia ustawiani są w tym samym szeregu. Mają wykonać to samo zadanie, w tym samym czasie, w taki sam sposób. A potem dziwimy się, że jedno dziecko rusza do przodu, inne stoi bezradnie, a jeszcze inne nawet nie podejmuje próby.

Bo ile razy można próbować, jeśli każda próba kończy się porażką?

Wiecie, jakie pytanie najczęściej słyszę podczas szkoleń na temat dostosowania wymagań edukacyjnych?

Najpierw tłumaczę, że dzieci nie uczą się tak samo, w tym samym tempie i w taki sam sposób. Mówię, że wręczenie wszystkim uczniom tej samej karty pracy nie zawsze oznacza sprawiedliwe traktowanie i wyrównywanie szans. Czasami oznacza tylko tyle, że każdy dostał to samo, chociaż nie każdy miał takie same możliwości, aby sobie z tym poradzić.

Równe traktowanie nie polega przecież na ignorowaniu różnic.

Dostosowanie nie jest przywilejem. Nie jest pobłażaniem ani nagrodą dla ucznia posiadającego opinię lub orzeczenie. Nie oznacza także rezygnacji z wymagań, schodzenia poniżej podstawy programowej, odpuszczania czy wystawiania dobrych ocen za samą obecność na lekcji.

Dostosowanie polega na rozpoznaniu, czego konkretny uczeń potrzebuje, aby mógł się uczyć, podjąć wysiłek i pokazać to, co rzeczywiście potrafi.

Jeden uczeń potrzebuje krótszego i prostszego polecenia. Inny dodatkowego czasu, podziału zadania na mniejsze etapy albo możliwości udzielenia odpowiedzi ustnie. Ktoś wykona mniej przykładów, ale będzie ćwiczył tę samą umiejętność. Inny skorzysta ze schematu, podpowiedzi wizualnej, pracy na konkretach albo spokojnego miejsca bez nadmiaru bodźców.

To nie jest ułatwianie. To usuwanie bariery, która nie pozwala uczniowi pokazać jego rzeczywistych możliwości.

Dostosowanie nie oznacza również, że każdy uczeń ma otrzymywać piątki i szóstki. Nie musi. Mimo dobrze dobranego wsparcia nadal mogą pojawić się oceny niedostateczne. Uczeń może nie opanować wymaganych wiadomości, nie wykonać zadania albo nie podjąć pracy. Ocena powinna pozostać uczciwą informacją o jego osiągnięciach.

Tylko najpierw musimy mieć pewność, że uczeń naprawdę dostał szansę.

Bo jak chcemy wyrównywać szanse, jeśli nawet nie próbujemy sprawdzić, z czym dziecko ma trudność? Co je blokuje? Czy problemem jest niezrozumiałe polecenie, tempo pracy, liczba zadań, sposób prezentowania treści, trudność w pisaniu, koncentracji lub zapamiętywaniu? A może kolejne zadanie uruchamia już tylko lęk przed następną porażką?

Jak chcemy oceniać wiedzę ucznia, jeśli forma zadania uniemożliwia mu jej pokazanie?

Dawanie wszystkim tego samego nie zawsze jest sprawiedliwe. Sprawiedliwość w edukacji nie polega na ustawieniu wszystkich dzieci na tej samej linii startu i udawaniu, że każde z nich rozpoczyna bieg z takimi samymi możliwościami. Polega na zauważeniu, z jakiego miejsca każde dziecko startuje i czego potrzebuje, aby mogło zrobić kolejny krok.

I wtedy, po całej rozmowie o potrzebach, możliwościach i barierach ucznia, najczęściej słyszę:

„Ale przecież są egzaminy”.

Tak, są egzaminy.

Tylko czy egzamin jest argumentem przeciwko dostosowaniu? Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Właśnie dlatego, że ucznia czeka egzamin, trzeba wcześniej stworzyć mu warunki do uczenia się, ćwiczenia, rozumienia i stopniowego osiągania samodzielności.

Jeśli komuś wydaje się, że dziecko nagle napisze egzamin lepiej za sprawą cudu albo czarodziejskiej różdżki, mimo że przez lata otrzymywało zadania zbyt trudne, zbyt obszerne i niedostosowane do swoich możliwości, to naprawdę trudno zrozumieć takie myślenie.

Uczeń, który przez większość swojej edukacji nie doświadcza nawet najmniejszego sukcesu, szybko przestaje próbować. Jeśli stale słyszy, że pracuje za wolno, znowu nie zdążył, zrobił za mało albo po raz kolejny nie spełnił oczekiwań, zaczyna wierzyć, że wysiłek nie ma sensu.

Nie zawsze dlatego, że jest leniwy, nieuważny albo mu się nie chce.

Czasami po prostu nauczył się, że bez względu na to, ile wysiłku włoży w pracę, i tak poniesie porażkę.

Nie przygotujemy ucznia do egzaminu, jeśli wcześniej skutecznie zniechęcimy go do uczenia się. Nie zbudujemy jego samodzielności, pozostawiając go codziennie z zadaniami, których nie potrafi nawet rozpocząć. Nie rozwiniemy sprawczości, jeśli dziecko będzie otrzymywało wyłącznie informację, że znowu jest za wolne, za słabe i ciągle niewystarczające.

Dostosowanie nie polega na tym, że nauczyciel wykonuje pracę za ucznia. Ma stworzyć takie warunki, aby uczeń mógł podjąć ją samodzielnie na miarę swoich możliwości. Wymagania nadal powinny być obecne, ale muszą być osiągalne przy rzeczywistym wysiłku.

Najpierw trzeba więc zobaczyć ucznia. Rozpoznać jego możliwości, trudności i bariery. Dobrać wsparcie, które nie wyręczy go w pracy, ale pozwoli mu ją rozpocząć. Zauważać nie tylko to, czego jeszcze nie potrafi, lecz także to, czego już się nauczył i jaki postęp wykonał.

Każde dziecko ma inne skrzydła. Jedno jest gotowe do lotu wcześniej, inne potrzebuje więcej czasu, ćwiczeń, wsparcia i kogoś, kto uwierzy, że warto próbować. Niektórym uczniom trzeba najpierw pomóc te skrzydła zauważyć.

Dlatego zamiast pytać:

„Dlaczego ten uczeń ma mieć łatwiej?”

zapytajmy:

„Co mogę zmienić w sposobie nauczania, aby ten uczeń miał szansę naprawdę się nauczyć?”

Bo celem nie jest to, aby wszyscy dostali dokładnie to samo. Celem jest stworzenie każdemu warunków do wykonania kolejnego możliwego kroku.

Nie nauczymy dziecka latać, wypychając je ze skały tylko dlatego, że inne dzieci już rozwinęły skrzydła.

Edukacja dla bezpieczeństwa

O dostosowaniach przeczytasz TUTAJ i TUTAJ

POLECAM AKADEMIĘ RADY PEDAGOGICZNEJ- SZCZEGÓŁY TUTAJ

AKADEMIA RADY PEDAGOGICZNEJ

POMOCAMI I KARTAMI NA ZAJĘCIA TUTAJ

Edukacja dla bezpieczeństwa

Potrzebujesz wsparcia? Zabacz tutaj!

Integracja uczniów z Ukrainy
Integracja sensoryczna
Nowe technologie w edukacji


SZKOLENIE Z TECZKĄ KUPISZ TUTAJ

Sklep dla nauczycieli
Czym mutyzm wybiórczy


NIEZBEDNIK WYCHOWAWCY DO KUPIENIA TUTAJ

Co może zrobić nauczyciel
Brak odpowiedzi ustnej
Budynku zacząć swobodnie
Rozmawiać rodzicem może
Śmiać się opowiadać
Lękowym dziecko potrafi
Dnia zadawać pytania
Taka różnica zachowaniu
Często zaskakuje nauczycieli
Bywa błędnie odbierana
Jako upór nieśmiałość

SZKOLENIA DLA RAD PEDAGOGICZNYCH – AKREDYTOWANY OŚRODEK

DOSKONALENIA NAUCZYCIELI TUTAJ

Słuchają robią co
Mutyzm wybiórczy mutyzm